niedziela, 25 maja 2014

06.

Odgoniłam od siebie wszystkie problemy, począwszy od ojca, skończywszy na Jazzy i na Twarz wlepiłam Uśmiech. Aby niesamowite jak opanowaną mam ta sztukę nakładania fałszywego uśmiechu, wtedy kiedy najmniej go potrzebuję. Zaśmiałam się z samej siebie podchodząc do mojej walizki, z której nawet nie nie rozpakowałam ubrań. I tak prędzej czy później zamieszkam w hotelu lub znajdę własne mieszkanie. Na pewno nie zamieszkam z tym dupkiem Horanem i tą Jego banda przygłupich przyjaciół, którzy nawet nie wiedzą co to znaczy żyć jak normalny człowiek. Zwyczajny. Nie z milionami na koncie, wypasionym samochodem, ekskluzywną willą, czy ciuchami z najdroższych sklepów.
Wyjęłam z torby jakieś ubrania, wzięłam kosmetyczkę i popędziłam do łazienki, aby się wyszykować.Wzięłam szybki prysznic, związując włosy w koka, aby się nie zmoczyły, po czym wyszłam owijając się ręcznikiem. Stanęłam przed lustrem, wytarłam swoje ciało, następnie ubrałam bieliznę. Spojrzałam w swoje odbicie i nie nie mogłam uwierzyć, że to ja. Miałam na ciele mnóstwo siniaków oraz blizn pozostałych po niemiłych przeżyciach w starym domu. Dotykałam każdą ranę z nieobecnych spojrzeniem, takim pustym. Obiecałam sobie, że nie będę się nad sobą użalać i wspominać tych obrażeń, ale Jak to robić kiedy wszystko Ci o Tym przypomina? Nie łatwiej byłoby gdyby po prostu mnie wtedy zabił, albo ta kobieta wjechała my mnie ciut mocniej i brutalniej?, pomyślałam, jednak szybko się od siebie odgoniłam. Chcę żyć i patrzeć Jak Niall cierpi. Nie nie zamierzam mu w Tym pomagać. Nie można cały czas mieć idealnego życia. Kiedyś zapłaci za się, że był takim. Jak ty zresztą ... , odzywała się moja irytująca podświadomość. Niech się zamknie. Nie mam nic do stracenia, niż patrzeć na celu jak Jego Świat się rujnuje. Usłyszałam jak drzwi do łazienki się otwierają.
- E... Przepraszam, że wchodzę, chciałam tylko... - nie nie dokończyła. Obawiam się dlaczego, gdyż zaczęła mi się przyglądać -. O Jezu, Iss! Co Ci sie stało?
Wiedziałam! Punkt dla Mnie! W Sumie dla niej, bo na pytanie jest tym, którego nie chciałam, jednak wiedziałam, że zostanie mi zadanie. 
- Uhm ... Ja ... tylko się uderzyłam -. skłamałam.
Czy w tej bajce były smoki?, dodał głosik w mojej głowie. Może nie powinnam była jej okłamywać, ale co to da? I tak nie uwierzyła, Widzę to. Może znam ją jeden dzień, ale i tak już spostrzegłam, że z jej pięknych fioletowych, jak fiołki wiosną, oczów można wszystko odczytać. Jest jak otwarta księga. Wiedziałam, że moja marna historyjka do niej nie nie dotarła.
-Iss ... - skrzywiłam się. Zawsze Niall tak do mnie mówił, ale starałam się tego nie nie okazywać- lubię Cie, ale jeśli mamy razem mieszkać musisz być ze mną szczera, wiesz o tym, prawda?
-Ależ ja doskonale zdaję Sobie z Tego sprawę, Po prostu ... To dla Mnie Ciężki temat.
-No dobrze ... Przekładam tą rozmowę na wieczór. Ale wtedy czeka nas poważna, szczera rozmowa, jasne? - uniosła jedną brew ku górze.
-Taa ... Niech Ci będzie.
-Iss, ja nie nie chcę Cie do niczego zmuszać, Po prostu się martwię, ok?
Lekko się uśmiechnęłam, aby złagodzić sprawę. Taa ... Wiedziałam, że ta Rozmowa Mnie nie nie ominie, ale wolałabym, aby nastąpiła nieco później.
-Teraz, przepraszam, ale mogłabyś wyjść? Gdybyś nie nie zauważyła stoję tu w samej bieliźnie- zachichotałam, Ona podniosła ręce do góry i ze śmiechem wyszła z łazienki
- Ale rusz dupę, mam Ci dużo do pokazania! -krzyknęła.
Założyłam na siebie białą podkoszulkę w czarne kropki odsłaniającą mój pępek oraz krótkie spodenki, które kupiłam w Warszawie. Na szyję zarzuciłam różowa chustę. Zrobiłam czarną kreskę eyelinerem i lekko pomalowałam powieki, po czym gotowa opuściłam łazienkę. Włożyłam sandałki na stopy, a do torebki wrzuciłam telefon, portfel oraz kilka innych rzeczy. Złapałam jeszcze okulary przeciwsłoneczne, które włożyłam na głowę, następnie gotowa razem z Rose wyszłam z mieszkania.
-No dziewczyno , świetnie wyglądasz - pochwaliła mnie moja towarzyszka.
-Wiesz, ty też niczego sobie - zaśmiałyśmy się do siebie.
Usiadłyśmy w jej samochodzie i pojechałyśmy do centrum handlowego. Pierwszy sklep do jakiego weszłyśmy był Primark. Było by duże czarno-białe pomieszczenie zapełnione mnóstwem pięknych ubrań, butów, oraz kosmetyków. Od razu zauważyłam kilka bluzek, które mi się spodobały. Było tu multum ludzi, jednak jakoś doszłam do przymierzalni. Zabrałam ze sobą dwa t-shirty oraz jedne legginsy warte sprawdzenia, czy będą na mnie dobrze wyglądały. I nie myliłam się. wszystkie rzeczy były świetne i nie mogłam odmówić sobie ich kupna. Wyszłam z zadowoloną mina z przymierzalni. Naprawdę mogliby trochę rozbudować to miejsce. Ruszyłam w stronę butów, przy których stała Rosalie. Znalazła dla siebie już kilka par, które pasowały tak, jakby były zrobione właśnie dla niej. Już kocham ten sklep. Podeszłyśmy do kasy i zapłaciłyśmy za zakupy. Razem z nowym nabytkiem udałyśmy się do Starbucks'a, aby kupić jakąś kawę. Usiadłyśmy przy stoliku zmęczone przepychaniem się przez ludzi będących w Galerii. Kelnerka złożyła od nas zamówienie. Chwile potem przyniosła moje Caramel Frappuccino oraz Java Chip dla Rose. Podziękowałyśmy jej płacąc za napoje, po czym odeszła. Śmiałyśmy się nie wiadomo z czego wspólnie popijając kawy. Czułam się w jej towarzystwie dobrze jak z nikim innym. Może i przyjazd nie był dobrym pomysłem, jednak jest jeden plus. Zyskałam przyjaciółkę, o której nawet nigdy nie mogłam pomyśleć, a co dopiero mieć. I to cieszy mnie najbardziej. Mam kogoś z kim mogę porozmawiać, pośmiać się. Mam ją.



~ * ~ 
Jak mozna zauważyć w yym bezsensownym opowiadaniu, które pisze sama dla siebie, z Iss zrobiłam zagorzałą egoistkę z nadnaturalnymi problemami xDDD I tak ja lubię i zazdroszczę dupka Brata. Jednak Niall to Niall * 0 * <33 xD
Aha, sorry za błędy, ale coś mi się spieprzyło i się same posty edytują i musiałam wszystko poprawiać.
Przepraszam, że tak długo nie było, ale się wkurzyłam tym poprawianiem xDD 


2 komentarze:

  1. Nareszcie rozdział :-) Tak jak każdy twój, jest on magiczny, cudowny, piękny, doskonaly itp. Ja nie zauważyłam żadnych błędów :-* Nie będę się rozpisywac, bo nie chcę Cię znudzić na śmierć ;-) Czekam na nexta <3
    ~Tinista4ever

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoimi uwagami i opinią. Zależy mi na tym, aby wiedzieć, czy piszę to sama dla siebie, czy jest dla kogo mogę tu 'pracować'. :-)